środa, 17 września 2014

Mam Sprawę..

Serio Ja Się Staram!
Próbuję gdzie tylko się da promować bloga. Mam ponad 50 wyświetleń (w ciągu dnia) dzięki temu. Ale ani jednego komentarza nikt nie napisał od czasu mojej pierwszej inicjacji w rozsławienie tego bloga. To jest chyba 28 post, a komentarzy jest 6, w sumie to 3 bo 3 pozostałe to moje odpowiedzi. Naprawdę jeżeli jest jakiś komentarz to ja po prostu skaczę z radości i na niego odpowiadam. OD RAZU! Mam nadzieję że postaracie się jakoś komentować czy cokolwiek. Do czasu kiedy nie będzie tu pod tym postem minimum 5 komentarzy nie będę dodawać ani imaginów, ani imagifów. Więc czekam na 5 kom.

Ps: Na fb założyłam stronkę >link<.

poniedziałek, 1 września 2014

Cały imagin nie podzielony.

****2010****
   Z Zaynem znam się od dziecka. Teraz jesteśmy szczęśliwą parą, ale mimo wszystko czasem się kłócimy. Dziś są castingi do X Factora. Boże jak ja się stresuję. Mój chłopak po raz pierwszy występuje przed publicznością. Do tego jeszcze ma być oceniany!!! Obudziłam się przed 4 rano. Od razu wzięłam prysznic i się ubrałam [w to]. Kiedy tylko zobaczyłam światło w domu Malików wyszłam i pokierowałam się do nich. Otworzyła mi mama Zayna. Zobaczyłam że jest zdenerwowana więc odezwałam się:
-Stało się coś? - spytałam
-Zayn nie chce wstać. - odpowiedziała mi matka chłopaka
-Może ja do niego pójdę i go jakoś przekonam? - zaproponowałam
-Idź, ale wątpię, że posłucha.
Weszłam na schody. Usłyszałam jak Zayn się z kimś kłóci. Pewnie Doniya też próbuje go wyciągnąć z łóżka. Weszłam do jego pokoju. Faktycznie dziewczyna stała przy łóżku i krzyczała na swojego brata:
-Jezu Zayn wstawaj!!!! - wykrzyczała ściągając z niego kołdrę
-Daj mi spokój! - również podniesionym głosem odpowiedział 
-Zayn? - odezwałam się spokojnie
-O [T.i] może tobie się uda go wyciągnąć - powiedziała do mnie Doniya
-Zayn kochanie wstawaj. - powiedziałam
-Czy nikt mnie w tym domu nie rozumie? - odpowiedział mi chłopak
-Ale o co ci chodzi? Po prostu chcemy żebyś wstał, uszykował się i pojechał na to przesłuchanie - mówiłam nadal spokojnym głosem
-A może ja nie chcę jechać? - powiedział chłopak, to mnie zdziwiło bo od jakiegoś miesiąca on nie mówił o niczym innym tylko o tym castingu.
-Jak to nie chcesz jechać? - spytałam
-Po prostu nie chcę
-Ale wiesz jaka to może być dla ciebie szansa? Czy ty w ogóle wiesz co mówisz?
-Szansa? Jaka szansa? Ja nawet nie potrafię śpiewać.
-Jak ty nie potrafisz śpiewać to ja nie potrafię chodzić.
-No ok. Może i umiem śpiewać jak ty to mówisz. Ale nie chcę tam jechać bo wiem że mnie skrytykują i wywalą.
-Nie prawda. Wstawaj już pojedziesz, spróbujesz, a jak się nie uda to trudno. - uśmiechnęłam się i szturchnęłam go w ramie - Wstawaj, wstawaj przed nami prawie 5 godzin drogi.
-Niech ci będzie. - po woli zaczął wstawać a ja zeszłam do kuchni.

W kuchni mama Zayna opowiadała mi i Doniyi jak bardo się stresuje i nie może doczekać aż będzie po wszystkim. W pewnym momencie zszedł do nas Zayn pytając się
co na śniadanie. Zdziwiłam się na jego widok bo nadal był w rozsypce i chodził w pidżamie czyli długich dresach i koszulce z krótkim rękawem. Skarciłam go wzrokiem
po czym spytał się mnie:
-O co ci chodzi?
-O to że siedziałeś w łazience przez pół godziny a nadal się nie ubrałeś...-odpowiedziałam z kpiną
Chłopak podszedł do mnie cmoknął mnie w policzek i cicho powiedział "przepraszam". Uśmiechłam się co oczywiście znaczyło że się na niego nie gniewam ale nadal byłam
lekko zła że nadal łazi w pidżamie.


*** 1 godzinę później ***


-Zayn pośpiesz się jedziemy już!!-poganiałam chłopaka który dopiero zaczął się ubierać
-Już idę przecież- odpowiedział zdenerwowany
-To chodź!-wciąż krzyczałam do chłopaka
-Już, już- powiedział i zszedł do kuchni gdzie wszyscy na niego czekaliśmy
-No całkiem ładnie wyglądasz- powiedziałam do chłopaka który lekko się uśmiechnął


*** 5 godzin później w Londynie ***


-Idź już po ten numer- mama Zayna wciąż go pośpieszała
-Już idę- po czym ruszył w stronę rejestracji by się zapisać
Po około 15 minutach wrócił do nas z numerem
-I który jesteś?- spytałam chłopaka
-165616-odpowiedział mi Zayn
-No to trochę poczekamy- odezwała się Doniya. Zdążyłam już zapomnieć że ona w ogóle tu z nami pojechała.

*** Po około 2 godzinach ***
*Prosimy numer 165615* Rozbrzmiał głos dochodzący z głośników *Numer 165616 przygotowuje się do wejścia na scenę* poinformował głos z głośnika.
- O Matko zaraz ja muszę się szykować- Zayn zdenerwowany nie mógł przestać gadać...

*** Po występie Zayna ***
 Chłopak wrócił do nas i nie wiedzieliśmy czy jest szczęśliwy czy smutny. Jednak nie chciałam się go pytać bo by się zdenerwował.
- Musimy trochę poczekać i będziemy wiedzieć co i jak - powiedział Zayn. Zdziwiłam się bo zazwyczaj nie lubi mówić o takich rzeczach. Nie wiem czemu ale miałam dziwne
przeczucie, że Zayn szybko nie zawita w domu. Czekaliśmy rozmawiając o wszystkim tylko nie o występie Zayna, aż casting się zakończy.

*** Kilka godzin później ***
 *Ostatni występ! Casting zakończony! Prosimy czakać.* Znów rozległ się dziwny głos z głośnika.
- No nareszcie teraz już będzie spoko. Tylko wyniki i do domu. - Zayn ucieszył się
- Chyba, że przejziesz dalej. - Wtrąciłam kiedy chciał co dopowiedzieć
- Wiesz co? Wątpię że mnie zostawią. A jeśli już to i tak musimy jechać do domu po moje rzeczy - Chłopak od razu odparł na moją wypowiedź

*** Jakiś czas później ***
Na scenę wywołali Zayna i jeszcze kilka osób. Miałam nadzieję że dadzą mu szansę. Jednak po ogłoszeniu wyników Zayn i jeszcze czwórka jakiś chłopaków wyszli ze sceny
widać było po nich że są bardzo smutni. Widocznie nie pszepuścili ich dalej.

*** 10 minut później ***
Próbowałam uspokoić Zayna który się załamał. Ale w pewnym momencie znów usłyszałam ten dziwny głos z głośnika:
* Prosimy numery 155204 , 165616 , 61898 , 232677 i 165998 ponownie na scenę! *
Może jednak dostali szanse? W końcu to były numery Zayna i tych chłopaków którzy też odpadli.

~Oczami Zayna~
Razem z Louisem, Liamem, Niallem i Harrym zostaliśmy ponownie wywołani na scenę.
- Pewnie zastanawiacie się po co kazałem wam tu przyjść? - Odezwał się Simon Cowell
Wszyscy mu przytaknęliśmy. Boże żeby nas tylko nie skrytykował.
- Otóż podjąłem pewną decyzję - Ciągnął dalej juror - Stwierdziłem że skoro doskonale wypadliście osobno to na pewno idealnie pokażecie na co was stać jako zespół. Ma-
-cie szanse pozostać w programie pod warunkiem że zgodzicie się być zespołem! - Nie mogłem wieżyć że powiedział to człowiek który może z nas zrobić gwiazdy taka była
nasza reakcja na jego słowa

- Macie 5 minut żeby się zdecydować czy chcecie być zespołem czy nie.

***po 5 minutach***
- I jaka jest wasza decyzja? - Zapytal Cowell
- Najwyższa pora poznać najnowszy zespół czyli One Direction! - Odpowiedział mu Harry
- W takim razie... ZOSTAJECIE W PROGRAMIE!!! - Powiedział a raczej wykrzyczał Simon
- Mam nadzieję że mnie nie zawiedziecie.

-----------------------------------------------------------------------------
Oto cały imagin! Tego usuwać nie będę, ale nie będę go też kończyć bi nie mam pomysłu. Jak pisałam w notce niżej - usuwam pojedyncze części. I teraz mam pytanie - Czy chcecie innego imagina? Jak tak to napiszcie mi z kim i o jakiej tematyce. /Werka♥

Hey, hey, hello!

No heeeeeej!
Zaraz usunę imagin z Zaynem, ale zanim to zrobię chcę Was powiadomić że spróbuję napsać jakieś fajne opowiadanie z kimś innym! /Wercia♥
Ps: Polecam tą Stronkę.